Jak przeżywamy żałobę? Raport fundacji „Nagle sami”

Raport „Jak przeżywamy żałobę? Głosy i doświadczenia osób po stracie” został przygotowany w 2026 roku przez Fundację Nagle Sami i Akademię Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Jego głównym założeniem jest oddanie głosu osobom po stracie, pokazanie społecznego wymiaru żałoby oraz wskazanie, jak można mądrzej i uważniej wspierać osoby, które jej doświadczają.

Najważniejszy wniosek

Nie istnieje jeden właściwy sposób przeżywania żałoby. Nie da się jej zamknąć w określonych etapach ani wyznaczyć terminu, w którym człowiek „powinien już sobie poradzić”. Żałoba może trwać długo, zmieniać swoją intensywność, wracać falami nawet po latach. To doświadczenie jednocześnie emocjonalne, poznawcze, fizyczne i społeczne.

Kogo badano?

W badaniu uczestniczyło 471 osób, z czego aż 97,2% stanowiły kobiety. Średni wiek badanych wynosił 41 lat. Jedna trzecia uczestników straciła bliską osobę ponad trzy lata wcześniej. To bardzo ważne zastrzeżenie: badanie nie jest reprezentatywne dla wszystkich osób w żałobie w Polsce. Narzędziem badawczym była ankieta – internetowa, anonimowa. Wypełniały ją głównie osoby pozostające w kontakcie z Fundacją Nagle Sami. Wyniki pokazują więc przede wszystkim doświadczenia kobiet oraz osób szukających wsparcia lub na nie otwartych.

Co dzieje się z myślami po stracie?

Żałoba bardzo silnie angażuje uwagę i procesy poznawcze:

  • 83,7% osób analizuje wydarzenia związane ze zmarłym,
  • 67,5% często myśli o bólu związanym ze stratą,
  • 61,2% czuje, że myśli są zdominowane przez żałobę,
  • 42,2% ma problemy z koncentracją na codziennych zadaniach.

Autorzy podkreślają, że częste myślenie o zmarłym nie oznacza, że człowiek „nie potrafi iść dalej”. Może być naturalnym wyrazem znaczenia relacji i próbą psychicznego oswojenia nieodwracalności śmierci.

Żałoba dotyczy także ciała i codziennego funkcjonowania

Ponad połowa respondentów doświadczała problemów ze snem – 56,3%. 51,8% ograniczyło aktywność społeczną, 45,4% unikało miejsc lub sytuacji związanych ze stratą, 35,2% doświadczyło utraty apetytu lub masy ciała, a 31,6% częściej sięgało po używki.

Raport zwraca więc uwagę, że pomoc nie musi oznaczać wyłącznie rozmowy o emocjach. Czasami bardziej potrzebne są: jedzenie, zakupy, spacer, załatwienie spraw urzędowych albo po prostu obecność.

Emocje są bardzo intensywne i nie zawsze jednoznaczne

Najbardziej charakterystyczne jest poczucie smutku i pustki – wskazało je 88,8% badanych. Jednocześnie:

  • 66,3% doświadczało szybkich zmian emocji,
  • 61,3% miało trudności z odczuwaniem radości lub satysfakcji,
  • 61,2% doświadczało rozpaczy,
  • 53,3% – lęku lub niepokoju,
  • ale aż 30,8% odczuwało także ulgę.

To jeden z ciekawszych elementów raportu: żałoba nie oznacza wyłącznie smutku. Mogą współistnieć złość, poczucie winy, ulga, spokój, a nawet momenty radości. Nie oznacza to, że żałoba jest mniej autentyczna.

Samotność jest jednym z najpoważniejszych problemów

59,1% badanych odczuwało samotność, mimo że 56,9% deklarowało wsparcie przyjaciół i znajomych, a 51,6% wsparcie emocjonalne rodziny. Zaledwie 32,3% wskazywało na wsparcie w miejscu pracy.

To pokazuje istotny paradoks: można mieć rodzinę i znajomych, a jednocześnie pozostawać bardzo samotnym w doświadczeniu swojej straty.

Czego najbardziej potrzebują osoby w żałobie?

Odpowiedź jest bardzo prosta: obecności.

W pytaniu o potrzebne wsparcie:

  • 32,9% wskazało obecność,
  • 25,7% – wysłuchanie i rozmowę,
  • 17,6% – zrozumienie, akceptację i empatię,
  • 11,7% – praktyczną pomoc,
  • 5,7% – bliskość,
  • 3,6% – przytulenie.

Co szczególnie ciekawe, około jedna trzecia osób chciała przede wszystkim usłyszeć, że ktoś jest obok i można na niego liczyć. Nie chodziło więc o znalezienie idealnej sentencji pocieszającej. Najprostsze komunikaty okazują się często najlepsze: „jestem”, „możesz na mnie liczyć”, „jestem obok”.

Czego lepiej nie mówić?

Raport bardzo wyraźnie pokazuje, że stereotypowe słowa pocieszenia potrafią ranić.

Najczęściej wskazywano:

  • „Czas leczy rany” – 21,9%
  • „Weź się w garść” – 16,3%
  • „Trzeba żyć dalej” – 10,4%
  • „Tak musiało być” – 8,9%
  • „Ktoś kiedyś się pojawi” – 7,9%.

Problem nie polega zwykle na złych intencjach mówiącego. Te zdania mogą jednak sugerować, że istnieje określony termin zakończenia żałoby albo że osoba po stracie przeżywa ją „niewłaściwie”.

Jak osoby badane same opisują żałobę?

Najczęściej pojawiają się bardzo mocne określenia:

  • ból i cierpienie – 20,4%,
  • pustka, otchłań, dziura – 13,4%,
  • zmiana całego życia – 5,7%,
  • tęsknota – 5,7%,
  • koszmar lub tortura – 5,5%.

Jednocześnie część osób opisuje żałobę jako proces uczenia się życia na nowo. Badanych najbardziej zaskakiwała natomiast jej długotrwałość, samotność, intensywność emocji oraz to, że żałoba nawraca i zmienia się w czasie.

Najważniejsze rekomendacje raportu

Sedno zaleceń można sprowadzić do zdania: „Nie oceniać. Być.”

Autorzy rekomendują przede wszystkim: zaczynać od obecności zamiast od szukania idealnych słów; nie przyspieszać żałoby; słuchać bez oceniania i udzielania automatycznych rad; pytać, czego konkretna osoba potrzebuje; proponować praktyczną pomoc.

Ważne jest także wspominanie zmarłego i używanie jego imienia – milczenie nie zawsze chroni osobę w żałobie. Nie należy porównywać strat ani mówić „inni mają gorzej”. Trzeba również uznawać te straty, które bywają społecznie mniej widoczne, np. śmierć nienarodzonego dziecka, partnera czy przyjaciela. Jeśli potrzebna jest pomoc specjalistyczna, warto do niej zachęcać, ale nie w taki sposób, aby osoba miała poczucie, że bliscy przekazują ją specjaliście i sami się wycofują.

Raport w jednym akapicie

Najważniejsze przesłanie dokumentu brzmi: żałoby nie należy naprawiać, przyspieszać ani oceniać. Nie ma określonego momentu, w którym człowiek powinien przestać tęsknić czy cierpieć. Najbardziej pomocne często nie są wielkie słowa, lecz uważna obecność, cierpliwość, wysłuchanie i konkretna pomoc. Człowiek po stracie potrzebuje prawa do własnego tempa, własnych emocji i zachowania więzi ze zmarłym. A największym problemem społecznym pozostaje nie tyle brak dobrych intencji, ile brak wiedzy, jak być obok osoby w żałobie bez narzucania jej własnego wyobrażenia o tym, jak powinna ją przeżywać.

Pełny raport do pobrania znajdziesz tutaj

Jeśli chcesz wesprzeć działania fundacji zapraszam tutaj

Serdeczności dla Państwa

Agata Baryła

Dodaj komentarz